Nieporozumienia Henryka z Becketem co do zakresu władzy kościoła i praw duchowieństwa stworzyły napięcia, które z czasem narastały. Frustracja Henry'ego z powodu sprzeciwu Becketa wobec jego polityki, zwłaszcza dotyczącej jurysdykcji sądów kościelnych, doprowadziła do publicznej krytyki i gróźb pod adresem Becketa. Należy jednak zauważyć, że Henryk mógł nie mieć zamiaru, aby jego słowa były brane dosłownie i nie powodowały przemocy.
Osoby, które ostatecznie dokonały morderstwa Becketa, nie mogą być zwolnione ze swojej odpowiedzialności. Reginald FitzUrse, William de Tracy, Hugh de Morville i Richard le Breton, znani jako „Czterej Rycerze”, działali z własnej woli, gdy stanęli twarzą w twarz z Becketem w katedrze w Canterbury i zabili go. Niezależnie od tego, czy błędnie zinterpretowali intencje Henry'ego, czy też kierowali się osobistymi skargami, ich działania były bezpośrednią przyczyną śmierci Becketa.
Dlatego też, choć rola Henryka II w tworzeniu atmosfery konfliktu przyczyniła się do śmierci Becketa, bezpośrednia odpowiedzialność spoczywa na Rycerzach odpowiedzialnych za śmiertelny atak. Henryk może ponosić odpowiedzialność za nieskuteczne zarządzanie konfliktem i niezapobiegnięcie eskalacji napięć, ale nie nakazał wyraźnie ani nie zamierzał zabić Becketa.