Miejsce konfliktu, bez wytchnienia,
Przybywa trzech nieznajomych z jasnym celem,
Szukając sprawiedliwości w głębi nocy.
Pod bladym księżycem gromadzą się w ukryciu,
Ich twarze są ukryte, ich serca pełne bogactwa,
Z wyciągniętymi sztyletami i zaostrzoną determinacją,
Przysięgają walczyć za tych, którzy nigdy się nie poddali.
Zamaskowani mściciele, w cieniu grasują,
Obrońcy słabych, oni nigdy nie faulują,
Ze szlachetnymi misjami i własnym kodeksem,
Wychodzą z ciemności, a ich los jest nieznany.