Brutus jest często postrzegany jako postać tragiczna, kierująca się szlachetnymi intencjami, ale ostatecznie obarczona błędnymi ocenami. Naprawdę wierzy, że rosnąca władza Cezara stanowi zagrożenie dla Republiki Rzymskiej i jej wartości demokratycznych. Brutus jest rozdarty między osobistą lojalnością wobec Cezara a postrzeganym obowiązkiem wobec Rzymu. Przekonuje siebie i swoich współspiskowców, że zamordowanie Cezara jest konieczne, aby zachować wolność Republiki.
Decyzja Brutusa o udziale w zamachu jest jednak oparta na błędnych obliczeniach. Nie docenia popularności Cezara i konsekwencji jego działań. Zabójstwo prowadzi do chaosu, wojny domowej i powstania żądnych władzy jednostek, takich jak Marek Antoniusz i Oktawiusz Cezar. Pełny dobrych intencji czyn Brutusa nieumyślnie toruje drogę tej samej tyranii, której chciał zapobiec.
Co więcej, sztywność Brutusa i absolutyzm moralny przyczyniają się do jego upadku. Trzyma się sztywno swoich zasad, nawet w obliczu dowodów na to, że jego plan się nie powiódł. Jego słynne przemówienie „Wina, drogi Brutusie, nie leży w naszych gwiazdach, ale w nas samych” podkreśla jego wiarę w osobistą sprawczość i odpowiedzialność. Jednak ujawnia także jego niezdolność do przystosowania się do zmieniających się okoliczności i uznania, że jego działania mają niezamierzone konsekwencje.
Z drugiej strony Brutus jest przedstawiany jako człowiek honoru, uczciwości i głębokiego konfliktu emocjonalnego. Jest autentycznie rozdarty pomiędzy miłością do Cezara a poczuciem obowiązku. W swoich monologach ujawnia swoje wewnętrzne zmagania i dylematy moralne, co czyni go postacią, z którą można się utożsamić i sympatyczną. Jego autentyczny żal i wyrzuty sumienia po uświadomieniu sobie konsekwencji swoich czynów wywołują litość u widzów.
Ostatecznie to, czy Brutus zasługuje na współczucie, to subiektywna ocena, zależna od indywidualnych interpretacji spektaklu. Obie strony mają uzasadnione argumenty. Intencje Brutusa mogły być szlachetne, ale jego działania doprowadziły do katastrofalnych skutków. Jego brak elastyczności i błędne oceny przyczyniły się do jego upadku, a brak rozważenia szerszych konsekwencji swoich działań stawia pod znakiem zapytania jego przydatność jako lidera. Jednak jego osobista integralność, zmagania emocjonalne i autentyczne wyrzuty sumienia budzą empatię i współczucie wielu czytelników i widzów. Brutus pozostaje postacią złożoną i wieloaspektową, zachęcającą do szczegółowych dyskusji na temat etyki, moralności i konsekwencji wyborów politycznych.