Jak powiedzieć „Wow, co za noc, czuję się, jakbym unosił się w powietrzu” po szekspirowskim angielskim?
Zaprawdę, ta noc była widowiskiem tak wielkim, że moje słabe słowa nie oddają go sprawiedliwie. Czuję się przeniesiony do krainy poza zasięgiem śmiertelników, jakbym szybował na eterycznych skrzydłach, unoszony w górę przez niebiańskie wiatry. Och, co za noc! To tylko sen, ulotna chwila zachwytu, która na zawsze zostanie wyryta na tablicach mojej pamięci.