Leży pytanie, żałobny trans.
„Co to jest życie, co to znaczy,
Bez ciebie u mojego boku, niezauważony?”
Przez głębokie doliny i wysokie góry,
Wędruję z żałosnym płaczem.
Każdy wschód słońca przynosi nowy ból,
Tęsknię za Twoją obecnością, obudź się.
Świat rozwija się w stonowanych tonach,
Bez twojego śmiechu, twoje kochające jęki.
Kolory bledną, świat ciemnieje,
Gobelin bez Twojego radosnego hymnu.
Jak statek bez gwiazdy przewodniej,
Dryfuję, zagubiony i daleki.
Kompas pragnień mojego serca,
Wskazuje na ciebie, dostawcę mojej duszy.
Och, jak pragnę usłyszeć Twój głos,
Czując Twój dotyk, moja dusza się raduje.
Z każdym oddechem wzdycham,
Bo bez ciebie życie jest tylko kłamstwem.
Twoja nieobecność rzuca wieczną mgłę,
Smutek wyryty w niekończących się dniach.
Jak melodia bez pieśni,
Dryfuję dalej, czując się tak źle.
W ciemności desperacko macam,
Aby znaleźć światło, naszą wspólną nadzieję.
Jednak wszystko, co widzę, to przebłyski wspomnień,
Życie bez ciebie, jak zniszczone marzenia.
Więc:„Czym jest życie bez ciebie, kochanie?”
Pusta muszla, gołębica w kształcie łzy.
Pieśń żałobna, która śpiewa przez całą noc,
Serce, które pragnie Twojego światła przewodniego.