Scena, o której możesz pomyśleć, to scena, w której jest na przyjęciu w ambasadzie amerykańskiej, gdzie *udaje*, że jest pijana, aby uciec przed niechcianymi zalotami mężczyzny. Recytuje sonet Szekspira, a konkretnie *Sonnet 116*, który zaczyna się od wersu:„Nie pozwólcie mi na zaślubiny prawdziwych umysłów”.
Ta scena jest humorystyczna, ponieważ postać najwyraźniej nie jest pijana, ale po prostu wykorzystuje sonet jako sposób na uprzejmą i kreatywną ucieczkę od sytuacji.