Gdy drzewo upada, mówca zastanawia się nad kontrastem między długotrwałą wytrzymałością drzewa w naturze a tymczasową obecnością ludzkiej cywilizacji. Drzewo było świadkiem niezliczonych zmian i pór roku, podczas gdy domy ludzkie i inne konstrukcje wzniesione przez człowieka pojawiały się i znikały. Idea ta podkreśla ulotną i nietrwałą naturę ludzkich wysiłków w porównaniu z trwałą siłą i odpornością świata przyrody.
Wiersz zagłębia się także w koncepcję przemijania i śmiertelności. Kiedy mówca kontempluje powalone drzewo, zdaje sobie sprawę, że cykl życia drzewa dobiegł końca, tak jak życie ludzkie podlega nieuniknionemu upływowi czasu i ostatecznemu rozkładowi. Refleksja ta prowadzi do poczucia pokory i akceptacji naturalnego porządku rzeczy, w którym wzrost, upadek i regeneracja są częścią ciągłego cyklu.
Ostatecznie „Rzut drzewem” niesie głębokie przesłanie o wzajemnych powiązaniach natury i ludzkiej egzystencji, podkreślając jednocześnie znikomość ludzkich wysiłków w obliczu wielkości i długowieczności natury. Wiersz zachęca czytelników do zastanowienia się nad swoim miejscem w szerszym planie rzeczy i docenienia trwałej mocy świata przyrody.