Arts >> Sztuka i rozrywka >  >> Filmy i telewizja >> Opery mydlane

Jaka jest onomatopeja gorączki kabinowej małego dziecka mlecznego?

Trudno jest wymyślić jedną onomatopeję, która doskonale oddaje esencję *Diary of a Wimpy Kid:Cabin Fever*. Książka jest pełna akcji, ale nie da się jej streścić w jednym dźwięku. Możemy jednak spróbować przedstawić różne aspekty historii:

W związku z ogólnym chaosem:

* „Blam! Bam! Katastrofa!” - Reprezentuje ogólne zamieszanie i bałagan, jaki tworzą Greg i jego rodzina, gdy tkwią w kabinie.

* „Krzyk! Bang!” - Może przedstawiać zatrzaskujące się drzwi kabiny lub odgłosy gry, w którą grają w piwnicy.

Na śnieg i zimno:

* „Swoosh! Chrupnięcie!” - Przedstawia padający śnieg i odgłos kroków na zaśnieżonej ścieżce.

* „Brrr! Dreszcz!” - Przechwytuje uczucie zimna.

Do wewnętrznych myśli Grega:

* „Ugh! Aargh!” „ – Te dźwięki reprezentują frustrację i irytację Grega związaną z tą sytuacją.

Momenty komediowe:

* „Plup! Plusk!” - Może to przedstawiać osobę poślizgującą się na lodzie lub coś wpadającego do miski z zupą.

Ostatecznie najlepsza onomatopeja zależy od konkretnej sceny lub uczucia, które chcesz przedstawić.

Opery mydlane

Powiązane kategorie