Strach i niepokój: Sama obecność tłumu i groźba użycia przemocy wzbudziłyby strach u wszystkich obecnych, łącznie z ofiarą i potencjalnymi świadkami. Samo oczekiwanie na ten akt wywołałoby wyczuwalne napięcie, poczucie niepokoju, które mogło niemal się dusić.
Wściekłość i nienawiść: Sam lincz podyktowany jest nienawiścią, często zakorzenioną w rasizmie, uprzedzeniach lub chęci zemsty. Ta wściekłość byłaby wyczuwalna w tłumie i objawiałaby się krzykami, groźbami i przemocą. Środowisko byłoby naładowane tą ulotną energią.
Podekscytowanie i dehumanizacja: W niektórych przypadkach tłum może wykazywać dziwną mieszankę podniecenia i okrucieństwa. Mogą mieć poczucie mocy i prawości, postrzegając ofiarę nie jako istotę ludzką, ale jako przedmiot zasługujący na karę. Taka dehumanizacja może prowadzić do powstania zimnej i beznamiętnej atmosfery, w której lekceważy się cierpienie ofiary.
Wstyd i współudział: Niektórzy mogą aktywnie uczestniczyć w linczu, inni mogą być zmuszeni być jego świadkami, czując się uwięzieni i bezsilni. Może to prowadzić do poczucia wstydu i winy, poczucia współudziału w czynie, nawet jeśli nie byli bezpośrednio zaangażowani.
Należy pamiętać, że lincze były często starannie zaplanowanymi i zaaranżowanymi wydarzeniami, często z udziałem władz lokalnych. Sugeruje to, że środowisko mogło być zorganizowane i celowe, z poczuciem złych zamiarów.
Ogólnie rzecz biorąc, nastrój panujący w środowisku linczu jest złożony i niepokojący. Jest to potężna mieszanka strachu, wściekłości, podekscytowania i wstydu, odzwierciedlająca głęboko niespokojną tkankę społeczną, która pozwoliła na takie czyny.