Oto jak to się dzieje:
* Mortimer początkowo jest sceptyczny co do umiejętności Holmesa. Przyjeżdża na 221B Baker Street ze sprawą dotyczącą przerażającego psa i klątwy rodziny Baskerville, ale nie jest do końca przekonany, że Holmes może pomóc.
* Odrzuca pracę Holmesa, uznając ją za „nieistotne drobnostki”. Mortimer opisuje swoje poprzednie sprawy jako dotyczące „małych, nieistotnych drobiazgów” w porównaniu z powagą tajemnicy Baskerville. Skupia się na zjawiskach nadprzyrodzonych i niebezpieczeństwach, pozornie ignorując znaczenie logiki i dedukcji w rozwiązaniu sprawy.
* Nie rozumie w pełni metod Holmesa. Mortimer nie rozumie skrupulatnego podejścia Holmesa do obserwacji i dedukcji, które są kluczowe w jego pracy detektywistycznej. Wydaje się, że nie docenia wagi przyziemnych szczegółów i bardziej interesują go sensacyjne aspekty sprawy.
Choć działania i słowa Mortimera nie są bezpośrednio obraźliwe, w subtelny sposób poniżają pracę Holmesa, wykazując brak uznania dla jego wyjątkowych umiejętności i metod. To przygotowuje grunt pod dynamikę między dwiema postaciami, w której Holmes musi się wykazać i zdobyć szacunek Mortimera.