Arts >> Sztuka i rozrywka >  >> Teatr >> Dramat

Romeo i Julia, dlaczego Gregory Sampson nie jest taki twardy, jak udaje?

Gregory i Sampson to dwaj słudzy domu Capuletów, którzy pojawiają się w sztuce Williama Szekspira „Romeo i Julia”. Choć początkowo mogą sprawiać wrażenie twardych i zastraszających, w grze jest kilka sytuacji, które sugerują, że nie są tak twardzi, jak udają.

Brak odwagi w walce:

Jednym z najbardziej godnych uwagi przykładów, które uwydatniają ich brak wytrzymałości, jest bójka uliczna pomiędzy Montagues i Capulets. Kiedy Tybalt, porywczy siostrzeniec Lady Capulet, wyciąga miecz, Gregory i Sampson szybko się wycofują, pozostawiając Tybalta samotnie mierzącego się z Montekami.

Łatwo sprowokowane:

Gregory i Sampson łatwo dają się sprowokować przez sługi Montague, Abrahama i Balthasara. Wdają się w słowne sprzeczki i szybko uciekają się do gróźb i obelg. Jednakże, jeśli chodzi o faktyczną konfrontację fizyczną, wahają się i polegają na Tybalcie, który ich broni.

Twardość werbalna a działanie fizyczne:

Chociaż Gregory i Sampson mogą być agresywni werbalnie i chełpliwi, ich działania często nie odpowiadają słowom. Mówią o walce i dobyciu miecza, ale w obliczu prawdziwej walki szybko się wycofują.

Bojąc się Romea:

W Akcie 1, Scenie 1, Gregory i Sampson wyrażają swój strach przed Romeo, synem Montague, mimo że Romeo nie jest znany ze swojej przemocy. Sugeruje to, że ich wytrzymałość jest raczej fasadą maskującą niepewność.

Podsumowując, Gregory i Sampson udają twardych i agresywnych, ale ich działania i zachowanie podczas całej zabawy pokazują, że nie są tak twardzi, jak się wydają. Brakuje im odwagi, by wdawać się w bójki, często polegają na innych, którzy ich bronią i boją się tych, których postrzegają jako bardziej niebezpiecznych.

Dramat

Powiązane kategorie