Major podejrzewa cyrulika Iwana Jakowlewicza jako winowajca. Podejrzenie to wynika z faktu, że fryzjer odnajduje nos w swoim chlebie, a nos wydaje mu się niezwykle „znajomy”, jakby go rozpoznał.
Madame Podtotchina, będąc bohaterką opowieści, nie jest w żaden sposób powiązana ze zniknięciem nosa Kovaloffa. To po prostu zamożna dama, sąsiadka Kovaloffa, znana z luksusowego stylu życia i plotek.
Fabuła celowo wykorzystuje absurdalność sytuacji, każąc czytelnikowi zadać sobie pytanie, kto może być odpowiedzialny za tak dziwne wydarzenie. Koncentrujemy się na absurdalności sytuacji, a nie na wskazaniu konkretnego sprawcy.