Szept tańczy, rzucając zaklęcie.
Pod czujnymi, czarującymi promieniami księżyca,
Rozpoczyna się nasza podróż, prowadzona przez jego blask.
Kroczymy przez gwiaździstą przestrzeń,
Ze wspólnymi sekretami i cudami przed sobą.
Och, księżycu o północy, twoja kołysanka jest spokojna,
Tka marzenia o jedności, wiecznej, niewidocznej więzi.
Jesteśmy poszukiwaczami prawdy w tym wielkim projekcie,
Gdzie czas płynie bez końca, niebiański znak.
Z każdym krokiem nasze serca płoną,
W tej podróży jesteśmy związani światłem księżyca.
Poprzez zasłony tajemnicy szukamy klucza,
Aby odblokować przeszłość i uwolnić nasze duchy.
Bo w tej krainie, gdzie granice zanikają,
Misja trwa, napędzana nieubłaganym płomieniem.
O, księżycu północy, błagamy o Twoje przewodnictwo,
W miarę jak zagłębiamy się w głąb, coraz bardziej i bardziej.
Razem pokonamy ten mistyczny labirynt,
W pogoni za odpowiedziami, które wykraczają poza mgłę.
Pod twoim promiennym spojrzeniem nigdy nie zbłądzimy,
Bo więzi, które nawiązaliśmy, nigdy nie znikną.
W tej symfonii gwiazd nasze dusze jednoczą się,
Związani księżycem o północy, na zawsze w locie.