Łzy w niebie _(Clapton)_
Zakwitłyby polne kwiaty
Na parapecie okna
Ale nigdy nie patrzyłeś ze swojego pokoju
Małe dziecko płacze
Kiedy tak leżałeś i umierałeś
I zaczyna tkać ci kwiaty
Zamykasz oczy
I nadzieja
Aby ten ból kiedyś się skończył
W Niebie nie będzie już więcej łez
Żadnych więcej łez w Niebie
Trzymałeś się za głowę jak noworodek
I w ciszy odszedłeś
Szeptałeś, że mnie kochasz,
Gdy się odwróciłeś i odszedłeś
I chociaż wiem, że Cię nie ma,
Jesteś ze mną w moich snach
Nie boję się zamknąć oczu
Wiem, że tam Cię znajdę
W ramionach Nieba
Znajdę cię tam
Żadnych więcej łez w Niebie
Zakwitłyby polne kwiaty
Na twoim parapecie okna
Ale nigdy nie patrzyłeś ze swojego pokoju
Małe dziecko płacze
Kiedy tak leżałeś i umierałeś
I zaczyna tkać ci kwiaty