W świecie betonu czuję potrzebę uwolnienia się
Znajdź cudowne miejsce, w którym może przebywać mój duch
W dziczy natury, gdzie powietrze jest czyste i czyste
Ucieknę od pułapek tego życia, które nie wydaje się już bezpieczne
(Chór)
W dzicz, w dzicz, gdzie góry dotykają nieba
W dzicz, w dzicz, gdzie rzeki płyną tak wysoko
W dzicz, w dzicz, gdzie pustynia mnie wzywa
W dzicz, w dzikość, gdzie moje serce w końcu czuje się wolne
(Zwrotka 2)
Przez cienie lasu, gdzie kryją się tajemnice
Pod baldachimem, gdzie kryją się sekrety
Podążę starożytnymi szlakami, połączę się z duszą natury
W tym świętym sanktuarium uzdrowię siebie
(Chór)
W dzicz, w dzicz, gdzie góry dotykają nieba
W dzicz, w dzicz, gdzie rzeki płyną tak wysoko
W dzicz, w dzicz, gdzie pustynia mnie wzywa
W dzicz, w dzikość, gdzie moje serce w końcu czuje się wolne
(Most)
W obliczu wyzwań nie zbłądzę
Z każdym krokiem staję się silniejszy w tej nieposkromionej walce
Wiatr szepcze mądrość, gwiazdy wyznaczają mi drogę
W objęciach natury odnajdę nową miłość, uwolnię się od gniewu
(Chór)
W dzicz, w dzicz, gdzie góry dotykają nieba
W dzicz, w dzicz, gdzie rzeki płyną tak wysoko
W dzicz, w dzicz, gdzie pustynia mnie wzywa
W dzicz, w dzikość, gdzie moje serce w końcu czuje się wolne
(Zakończenie)
Idę w dzicz, zostawiając wszystkie zmartwienia za sobą
W tej ogromnej przestrzeni znajduję prawdziwe poczucie siebie
Z każdym oddechem czuję przypływ życia
W objęciach natury odkryłam raj.