Spaceruj ulicami Meksyku
Pełno ludzi śpiewających,
Krótka historia z wielkim sercem
Można to usłyszeć w tej piosence.
W małym domu był karaluch
Który był bardzo biedny i chudy,
I na jego nieszczęście bez butów
Nie miał na sobie koszuli, która by go zakrywała.
Zapytał krawca:„Panie, o Panie
Zrobiłbyś mi garnitur?
A potem będzie mógł iść na imprezę
Aby znaleźć pannę młodą.
Krawiec zgodził się i szczęśliwie zaczął
W chwili, gdy przybył karaluch,
I podczas gdy on dokonywał pewnych pomiarów
Karaluch uciekł i zniknął.
Biedny krawiec nie wiedział, co robić
I pobiegł za karaluchem
Ale nigdzie go nie można było znaleźć
A on już uciekł.
Karaluch poszedł do tańca,
Gdzie była śmietanka społeczeństwa
I ubrany z wielką elegancją,
Nosił skarpetki i getry.
Panie bardzo go lubiły,
Obdarowali go uściskami i całusami
A karaluch był bardzo szczęśliwy,
I szczęśliwe karaluchy podskoczyły.