W półmroku moich najciemniejszych godzin,
Kiedy cienie tańczą i pożerają wątpliwości,
Czuję, że sięgam po ciebie,
Latarnia morska w nocy, taka prawdziwa.
(Przed refrenem)
Potrzebuję Cię, jak słońce nieba,
Prowadź mnie, gdy mam wrażenie, że sny umierają.
Potrzebuję Cię z miłością, która nigdy nie gaśnie,
Szepcząc nadzieję przez niespokojne dni.
(Zwrotka 2)
Przez wzburzone morza i wyjące wiatry,
Jesteś kotwicą w mojej duszy,
Trzymaj mnie stabilnie wśród fal,
Schronienie przed burzami, z którymi się spotykam.
(Chór)
Potrzebuję Cię, każdego uderzenia serca, każdego oddechu,
Jesteś powodem dla którego żyję, a nie tylko istnieję.
Z Tobą u mego boku znajduję siłę,
W Twoich objęciach znów czuję się odnowiona.
(Most)
Świat może zawalić się u mych stóp,
Ale dopóki jesteś tu ze mną,
Wiem, że nigdy naprawdę nie upadnę,
Bo Ty jesteś moim fundamentem, moją skałą, moim wszystkim.
(Przed refrenem)
Potrzebuję Cię, jak słońce nieba,
Prowadź mnie, gdy mam wrażenie, że sny umierają.
Potrzebuję Cię z miłością, która nigdy nie gaśnie,
Szepcząc nadzieję przez niespokojne dni.
(Chór)
Potrzebuję Cię, każdego uderzenia serca, każdego oddechu,
Jesteś powodem dla którego żyję, a nie tylko istnieję.
Z Tobą u mego boku znajduję siłę,
W Twoich objęciach znów czuję się odnowiona.
(Zakończenie)
Więc porzucam wszystkie moje lęki,
Wiedząc, że zawsze będziesz blisko,
Bo potrzebuję Cię, kochanie, tak niezaprzeczalnie,
Jesteś światłem, które uwalnia moją duszę.