W półmroku poranka
W drodze na brzeg
Widziałem dziewczynę w jej ogrodzie
Opieka nad jej cennym sklepem
(Zwrotka 2)
Tam, wśród kwiatów rzadkich i słodkich
Zatrzymała się, żeby obejrzeć złotą koronę
Ta natura w jej dobrodziejstwie
Z dojrzałej pszenicy zasiano
(Zwrotka 3)
Jest jesień, jest jesień
To jesień mojej miłości, tak, tak
Jest jesień, jest jesień
To jesień mojej miłości, tak
(werset 4)
Kiedy drzewa wiosną są zielone
A dni są długie i jasne
Taka miłość potrzebuje więcej czasu
Aby dojrzeć w sam raz
(Chór)
Jest jesień, jest jesień
To jesień mojej miłości, tak, tak
Jest jesień, jest jesień
To jesień mojej miłości, tak
(Most)
W półmroku wieczoru
Gdy słońce zaszło, żeby odpocząć
Zastanawiam się nad podróżą życia
I wszystko co posiadałem
(werset 5)
Tam wśród skarbów przeszłości
Uważam, że miłość jest prawdziwa i rzadka
To miłość, którą dzieliliśmy jesienią
Kiedy nasza pasja wybuchnie, tak
(Chór)
Jest jesień, jest jesień
To jesień mojej miłości, tak, tak
Jest jesień, jest jesień
To jesień mojej miłości, tak
(Zakończenie)
Jest jesień, jest jesień
To jesień mojej miłości, tak, tak
Jest jesień, jest jesień
To jesień mojej miłości, tak