Dzwonią
Od Glen do Glen
I w dół zbocza góry
Lato minęło i wszyscy flow'owcy umierają
To ty, musisz iść
I muszę czekać
Ale wróćcie, gdy lato będzie na łące,
Albo kiedy dolina jest cicha i biała od śniegu
Będę tu w słońcu lub w cieniu
Och, Danny Boy, och Danny Boy, tak cię kocham
Ale kiedy przybędziecie i wszystkie przepływacze będą umierać,
Jeśli jestem martwy, równie dobrze mogę być
Przyjdziecie i znajdziecie miejsce, gdzie leżę
I uklęknij i powiedz tam za mnie „Ave”.
I usłyszę, choć delikatnie stąpasz nade mną
I cały mój grób będzie cieplejszy i słodszy
Bo pochylisz się i powiesz mi, że mnie kochasz
I będę spać spokojnie, dopóki do mnie nie przyjdziesz