Jak traktowali ją porywacze Marii Antoniny?
Porywacze Marii Antoniny traktowali ją źle i lekceważąco. Po szturmie na Pałac Tuileries 10 sierpnia 1792 roku wraz z mężem Ludwikiem XVI i dziećmi została uwięziona w Świątyni. Tam doświadczyła wielu upokorzeń i trudności. Jej strażnicy odebrali jej królewskie tytuły i przywileje oraz zmusili ją do dzielenia małej, niewygodnej celi z rodziną. Byli pod obserwacją 24 godziny na dobę, a porywacze próbowali złamać ich na duchu, odmawiając im podstawowych potrzeb, takich jak jedzenie i prywatność.