Kiedy obudziłem się następnego ranka, czułem się, jakby przejechała po mnie ciężarówka. Głowa mnie bolała, a brzuch bolał. Zwlekłam się z łóżka i poszłam do łazienki, gdzie przemyłam twarz zimną wodą.
Patrząc w lustro zauważyłem, że mam podbite oko. Musiałem go zdobyć podczas walki z Socs. Nawet nie pamiętałem, że zostałem uderzony w oko.
Zeszłam na dół i zastałam w kuchni Sodapop i Darry'ego. Sodapop robił śniadanie, a Darry czytał gazetę.
„Dzień dobry” – powiedział Sodapop. – Jak się czujesz?
– Jakby potrąciła mnie ciężarówka – powiedziałem.
„No cóż, wyglądasz, jakby potrąciła cię ciężarówka” – powiedział Darry. "Co się stało?"
Opowiedziałem im o walce z Soc. Darry potrząsnął głową.
„Pewnego dnia dasz się zabić” – powiedział.
„Wiemy” – powiedział Sodapop. „Ale nic na to nie poradzimy. Jesteśmy tylko smarkaczami”.
Darry westchnął. „Wiem” – powiedział. - Po prostu nie chcę, żeby coś wam się stało.
Po śniadaniu Sodapop i ja wyszliśmy na zewnątrz, żeby popracować nad samochodem. Próbowaliśmy naprawić silnik, ale nie mieliśmy szczęścia. Już mieliśmy się poddać, kiedy pojawił się Darry i pomógł nam.
Z pomocą Darry'ego udało nam się naprawić silnik. Wszyscy byliśmy bardzo podekscytowani. Wzięliśmy samochód na jazdę próbną i sprawował się znakomicie.
Przez chwilę jeździliśmy po mieście, po prostu ciesząc się poczuciem, że jesteśmy w samochodzie, który naprawdę jeździ. Śmialiśmy się, rozmawialiśmy i świetnie się bawiliśmy.
Kiedy w końcu wróciliśmy do domu, wszyscy byliśmy wyczerpani. Weszliśmy do środka i zasnęliśmy na kanapie.
Spałem godzinami. Kiedy się obudziłem, na zewnątrz było już ciemno. Słyszałem, jak Sodapop i Darry rozmawiali w kuchni.
Wstałam i poszłam do kuchni. Sodapop przygotowywał obiad, a Darry nakrywał do stołu.
„W końcu się obudziłeś” – powiedział Sodapop. – Zaczęliśmy się o ciebie martwić.
– Nic mi nie jest – powiedziałem. – Po prostu potrzebowałem trochę snu.
Zjedliśmy razem kolację, a potem wszyscy poszliśmy spać. Byłam tak zmęczona, że zasnęłam, gdy tylko dotknęłam głową poduszki.
Następnego ranka obudziłem się w znacznie lepszym nastroju. Wyszedłem na zewnątrz i zastałem Sodapopa i Darry’ego pracujących przy samochodzie.
„Dzień dobry” – powiedział Sodapop. – Jak się czujesz?
„O wiele lepiej” – powiedziałem. "Dzięki."
Pracowaliśmy nad samochodem przez jakiś czas, a następnie zabraliśmy go na jazdę próbną. Pobiegło świetnie. Wszyscy byliśmy bardzo podekscytowani.
Przez chwilę jeździliśmy po mieście, po prostu ciesząc się uczuciem, że jesteśmy w samochodzie, który naprawdę jeździ. Śmialiśmy się, rozmawialiśmy i świetnie się bawiliśmy.
Kiedy w końcu wróciliśmy do domu, wszyscy byliśmy wyczerpani. Weszliśmy do środka i zasnęliśmy na kanapie.
Spałem godzinami. Kiedy się obudziłem, na zewnątrz było już ciemno. Słyszałem, jak Sodapop i Darry rozmawiali w kuchni.
Wstałam i poszłam do kuchni. Sodapop przygotowywał obiad, a Darry nakrywał do stołu.
„W końcu się obudziłeś” – powiedział Sodapop. – Zaczęliśmy się o ciebie martwić.
– Nic mi nie jest – powiedziałem. – Po prostu potrzebowałem trochę snu.
Zjedliśmy razem kolację, a potem wszyscy poszliśmy spać. Byłam tak zmęczona, że zasnęłam, gdy tylko dotknęłam głową poduszki.