Z daleka świat wygląda na niebiesko-zielony,
A góry wyglądają jak święte sny.
Chcę biec przez dolinę,
Leć autostradą, wolność boso
Chcę przepłynąć ocean, morze,
I zobacz miejsca o jakich marzą ludzie,
Jak Bali, Ha-a-waii,
Amsterdamu i Londynu.
(Werset)
Nie wiem dokąd jadą,
Ale oni muszą gdzieś iść,
Muszę płynąć jak rzeka, która nie wie dokąd płynie,
Po prostu biegnij dalej.
(Chór)
Z daleka świat wygląda na niebiesko-zielony,
A góry wyglądają jak święte sny.
Chcę biec przez dolinę,
Leć autostradą, wolność boso
Chcę przepłynąć ocean, morze,
I zobacz miejsca o jakich marzą ludzie,
Jak Bali, Ha-a-waii,
Amsterdamu i Londynu.
(Most)
I w południowym słońcu,
Palę wszystkie moje wspomnienia,
Lata naszego życia upadną,
Nie będę już więcej patrzeć wstecz.
I choć w przeszłości popełniałem błędy,
A teraz płacę za to cenę,
Spróbuję dziś wieczorem sobie wybaczyć,
Rozpocznij zupełnie nowe życie.
(Werset)
Niektórzy ludzie patrzą na świat przez kolorowe okulary,
Niektórzy widzą to czarno na białym,
Wolę oglądać świat
Przez różowe okulary.
(Chór)
Z daleka świat wygląda na niebiesko-zielony,
A góry wyglądają jak święte sny.
Chcę biec przez dolinę,
Leć autostradą, wolność boso
Chcę przepłynąć ocean, morze,
I zobacz miejsca o jakich marzą ludzie,
Jak Bali, Ha-a-waii,
Amsterdamu i Londynu.
(Chór)
Z daleka świat wygląda na niebiesko-zielony,
A góry wyglądają jak święte sny.
Chcę biec przez dolinę,
Leć autostradą, wolność boso.