ZANIKANIE:
WEWN. SAMOLOT - DZIEŃ
Tętniący życiem samolot pełen pasażerów startujący z międzynarodowego lotniska.
PRZYCIĘCIE DO:
ZEWN. MIĘDZYNARODOWE LOTNISKO W MANILI - DZIEŃ
NOWY JORKNIK po trzydziestce wychodzi z lotniska przytłoczony tętniącym życiem miastem.
NOWY JORKER:
(do siebie)
Wow, to jest Manila!
Bierze taksówkę i jedzie do Tondo, gęsto zaludnionej części miasta.
PRZYCIĘCIE DO:
WEWN. TAKSÓWKA - DZIEŃ
Gdy taksówka jedzie ulicami Tondo, „New Yorker” wygląda przez okno i obserwuje tętniące życiem ulice.
PRZYCIĘCIE DO:
ZEWN. ULICA TONDO - DZIEŃ
Nowojorczyk przyjeżdża do Tondo i wysiada z taksówki, od razu urzeczony energią otoczenia.
NOWY JORKER:
(do siebie)
To miejsce jest niesamowite!
Spaceruje wąskimi uliczkami, chłonąc widoki i dźwięki miasta.
PRZYCIĘCIE DO:
ZEWN. RYNEK - DZIEŃ
Nowojorczyk trafia na tętniący życiem targ, pełen kolorowych straganów, na których można kupić wszystko, od owoców i warzyw po odzież i pamiątki.
NOWY JORKER:
(do siebie)
Wow, to jest jak coś z filmu!
Spaceruje po rynku, wchodząc w interakcję z przyjaznymi mieszkańcami.
PRZYCIĘCIE DO:
ZEWN. STRONA Z ŻYWNOŚCIĄ ULICZNĄ - DZIEŃ
New Yorker zatrzymuje się przy ulicznym stoisku z jedzeniem i zamawia lokalne przysmaki. Siada na plastikowym krześle i delektuje się pysznym jedzeniem.
NOWY JORKER:
(do siebie)
To jedzenie jest niesamowite! Nie mogę uwierzyć, że jestem w Tondo!
PRZYCIĘCIE DO:
WEWN. LOKALNY BAR - NOC
The New Yorker znajduje się teraz w lokalnym barze, w otoczeniu tętniących życiem mieszkańców spędzających wieczór. Nawiązuje rozmowę z grupą ludzi i dowiaduje się więcej o mieście.
NOWY JORKER:
(do siebie)
Ci ludzie są tacy gościnni i przyjaźni! Świetnie się bawię!
PRZYCIĘCIE DO:
ZEWN. ULICA TONDO - NOC
Gdy noc dobiega końca, nowojorczyk stoi pośrodku tętniącej życiem ulicy, rozmyślając o swoich przeżyciach w Tondo.
NOWY JORKER:
(do siebie)
Nie mogę uwierzyć, że przyjechałem aż do Tondo i przeżyłem to niesamowite przeżycie. Nigdy nie zapomnę tej nocy!
WYGAŚNIĘCIE.
KONIEC.