Dlaczego kapłan przychodzi do Edypa na otwarcie
Na początku „Króla Edypa” Sofoklesa kapłan nie przychodzi do Edypa, lecz jest już członkiem świty Edypa. W rzeczywistości to mieszkańcy Teb wysłali w imieniu miasta kapłana i grupę suplikantów, ponieważ ich miasto cierpi z powodu zarazy spowodowanej przez nieświadome spłodzenie dzieci przez Edypa z jego matką Jokastą, jak przepowiedziała wyrocznia i przepowiedziane przez Teiresiasa w prologu sztuki. Pytając, gdzie może znaleźć Edypa, kapłan odpowiada (wiersze 1-6 w tłumaczeniu Faglesa):
> O ziemio i Teby, moje miasto! — Co za ludzie, co za ludzie
> Czy widzę przed sobą siedzących tutaj, przy naszych ołtarzach,
> Z wieńcami w dłoniach, związanymi niczym proszący w modlitwie?
> Miasto dymi kadzidłem, modlitwami i krzykami udręki.
> A ja sam nie odważę się zbliżyć do bogów
> Bez Twojej obecności – nie wiedząc, co należy zrobić. –