Ron i Harry siedzą przy stole Gryffindoru i jedzą śniadanie.
Ron :Nie mogę uwierzyć, że Snape każe nam napisać trzymetrowy esej na temat historii eliksirów.
Harry :Ja wiem. To śmieszne.
Ron :Chciałbym, żeby był jakiś sposób, abyśmy mogli się na nim zemścić.
Harry :Ja też.
Nagle drzwi do Wielkiej Sali otwierają się i wchodzi Draco Malfoy.
Draco :(śpiewnym głosem) Potter! Weasley!
Ron :(do Harry'ego) Co on teraz porabia?
Harry :Nie wiem. Dowiedzmy się.
Ron i Harry wstają i podchodzą do Draco.
Harry :Czego chcesz, Malfoy?
Draco :Jestem tu, aby przekazać wiadomość od profesora Snape'a. Chce cię widzieć w swoim biurze, natychmiast.
Harry :Po co?
Draco :Nie powiedział. Ale jestem pewien, że to nic dobrego.
Harry i Ron wymieniają zmartwione spojrzenia.
Harry :(do Draco) Zaraz tam będziemy.
Draco uśmiecha się i odchodzi.
Ron :Cóż, to nie brzmi dobrze.
Harry :Ja wiem. Chodźmy zobaczyć, czego chce.
Ron i Harry udają się do biura Snape'a.
Scena 2:Biuro Snape'a
Harry i Ron wchodzą do biura Snape'a. Snape siedzi przy biurku i wygląda surowo.
Snape :Ach, Potter, Weasley. W samą porę.
Harry :Czego chcesz, profesorze?
Snape :Jestem tu, żeby dać ci szlaban.
Ron :Zatrzymanie? Ale nie zrobiliśmy nic złego!
Snape :Och, ale zrobiłeś to. Przyłapano cię na rozmowie w Wielkiej Sali podczas śniadania.
Ron :Ale to nie jest nic wielkiego!
Snape :To dla mnie wielka sprawa. A teraz wynoś się z mojego biura.
Harry i Ron wymieniają sfrustrowane spojrzenia i opuszczają biuro Snape'a.
Scena 3:Wielka Sala
Harry i Ron wracają do Wielkiej Sali i ponownie siadają przy stole Gryffindoru.
Ron :Nie mogę uwierzyć, że dał nam szlaban za mówienie!
Harry :Ja też nie. Spróbujmy o tym zapomnieć i cieszyć się resztą dnia.
Ron :Tak, masz rację.
Harry i Ron kończą śniadanie i opuszczają Wielką Salę.