Oto kilka powodów, dla których Maska jest uważana za lepszą:
* Historia: Maska ma prostszą i bardziej wciągającą historię niż Syn Maski. Łatwo się ją czyta i nie wciąga w niepotrzebne wątki poboczne. Z drugiej strony Syn Maski ma bardziej zawiłą i zagmatwaną historię, którą trudno śledzić.
* Aktorstwo: Aktorstwo w Maski jest ogólnie lepsze niż w Synu Maski. Jim Carrey daje znakomitą kreację w roli Maski, a wspierają go Cameron Diaz, Peter Riegert i Amy Yasbeck. Z drugiej strony Son of the Mask jest utrudniony przez słabe występy Jamiego Kennedy'ego i Alana Cumminga.
* Niezapomniane chwile: Maska ma kilka niezapomnianych momentów, które stały się ikonami w popkulturze. Należą do nich scena, w której Stanley Ipkiss po raz pierwszy zakłada maskę, scena, w której tańczy z Tiną Carlyle oraz scena, w której konfrontuje się z nikczemnym Dorianem Tyrellem. Son of the Mask nie ma natomiast zbyt wielu momentów zapadających w pamięć.
Ogólnie Maska jest filmem lepszym od Syna Maski. Ma lepszą historię, lepszą grę aktorską i więcej zapadających w pamięć momentów.