Uważała, że film stanowił odejście od beztroskich, zdrowych ról, z których była znana, i że przedstawiał ją jako „twardą dziewczynę”. Miała także napięte stosunki z reżyserem filmu, Charlesem Waltersem, i uważała, że studio (MGM) celowo rzuciło ją przeciwko typowi.
Mimo że film odniósł sukces kasowy i przyniósł jej nominację do Złotego Globu, Day uznała to za błąd w karierze i żałowała, że w ogóle go nakręciła.