Jak Quince’owi udało się sprawić, że Prolog stał się mimowolnie zabawny?
Quince w niezamierzony sposób czyni Prolog zabawnym, nieustannie błędnie interpretując scenariusz i udzielając aktorom dziwnych i bezsensownych wskazówek. Na przykład mówi im, aby „mówili wolniej” i „milczeli i nie bali się”. Błędnie wymawia również słowa, takie jak „cudowny” (który nazywa „cudownym”) i „Pyramus” (który nazywa „piramidami”). Nieudolność i zamieszanie Quince'a tworzą poczucie humoru i ironii, czyniąc Prolog niezamierzenie zabawnym.