(Wędrowiec po glinie)
Dotarli do mnie wczoraj wcześnie
Wiadomość tak zimna i trudna do przyjęcia
Poszedłem tam wieczorem spotkać się z twoimi rodzicami
I od tego czasu świat nie jest już taki sam
Mama płakała trochę więcej niż tata
A ich oczy widziały swoją część
Ale ona powiedziała:„Synu, jesteś już wystarczająco dorosły
Aby zrozumieć, dlaczego tu jesteś”
Powiedziała, że twój czas nadszedł o wiele za wcześnie
Ale jej wiara pozostaje prawdziwa
Powiedziała:„Istnieje powód znany tylko Bogu
Możesz tego nie rozumieć, ale pewnego dnia zrozumiesz”
Nauczyłeś mnie jak żyć
I pokazałeś mi jak kochać
Pokazałeś mi, jak się śmiać, gdy jest ciężko
Jesteś moim bohaterem, który odszedł, ale nie został zapomniany
Po prostu wiem, że pewnego dnia znów się spotkamy
Powiedziała, kiedy opuściłeś ten świat
Część mnie też poszła
Ale nadal wierzę każdym uderzeniem serca
Niedługo znów cię zobaczę
Będziemy żyć, śmiać się, kochać, żyć pełnią życia
Tak jak pokazałeś mi jak to zrobić
Będziemy żyć, śmiać się, kochać i zawsze o Tobie pamiętać
I po prostu wiem, że pewnego dnia znów się spotkamy
Teraz, gdy minęły lata, wszyscy jesteśmy dorośli
I staramy się iść swoją drogą
Ale nigdy nie zapominamy wyciągniętych wniosków
Od Tego, który skradł nasze serca
Powiedziała, kiedy opuściłeś ten świat
Część mnie też poszła
Ale nadal wierzę każdym uderzeniem serca
Niedługo znów cię zobaczę
Będziemy żyć, śmiać się, kochać, żyć pełnią życia
Tak jak pokazałeś mi jak to zrobić
Będziemy żyć, śmiać się, kochać i zawsze o Tobie pamiętać
I po prostu wiem, że pewnego dnia znów się spotkamy
Żyj, śmiej się, kochaj