Draco, który był Ślizgonem i tyranem, próbował wyśmiewać Harry'ego i Rona. Przechwalał się, jak pomagał ojcu znaleźć winowajcę, którym w rzeczywistości był sam Draco (choć o tym nie wiedział). Następnie zaczął bekać ślimaki, co według niego było wynikiem zjedzenia „paskudnego” posiłku.
Był to obrzydliwy i raczej komiczny moment w książce, podkreślający niedojrzałość Draco i skłonność do okrucieństwa.