To z klasztoru
Twojej czystej piersi i spokojnego umysłu,
Lecę ku wojnie i broni.
To prawda, teraz gonię za nową kochanką,
Pierwszy wróg na polu;
I z mocniejszą wiarą objąć
Miecz, koń, tarcza.
Jednak ta niestałość jest taka
Jak i ty będziesz uwielbiał;
Nie mógłbym cię kochać, kochanie, tak bardzo,
Kochałem, nie honoruję bardziej.