Z raportu sierżanta dowiadujemy się, że Makbet osobiście zabił MacDonalda i że walczył z niezrównaną zaciekłością, jak człowiek „rozdarty od nawy po kotlety”. Jego rany były tak rozległe, że wyglądał „jak Gorgona”.
Z opisu sierżanta wynika, że Makbet jest odważnym wojownikiem, godnym pochwał, jakie otrzymał.