W tej konkretnej scenie Hamlet znajduje Klaudiusza samotnego i bezbronnego, ale postanawia nie zabijać go w tym momencie, ponieważ uważa, że byłoby to niewłaściwe podczas modlitwy. Hamlet argumentuje, że jeśli zabije Klaudiusza podczas modlitwy, dusza Klaudiusza pójdzie prosto do nieba, a Hamlet byłby tak samo winny grzechu jak Klaudiusz. Zamiast tego Hamlet postanawia poczekać na chwilę, kiedy Klaudiusz nie będzie się modlił, aby mieć pewność, że dusza Klaudiusza trafi do piekła, gdzie jego miejsce.