*Romeo wchodzi przez okno Julii.*
Romeo:(szepcze) Julia, obudź się, kochanie. To ja, Romeo.
Julia:(sennie) Romeo? Już wróciłeś do Werony? Ale czy na zewnątrz nie jest jeszcze ciemno?
Romeo:Tak, moja droga, ale nie mogłem czekać kolejnej chwili, zanim cię znów nie zobaczę.
Julia:(siada) Och, Romeo, jak przyprawiasz mnie o bicie serca! Ale powiedz mi, dlaczego jesteś tu tak wcześnie rano? Czy coś się stało?
Romeo:Nic złego, kochanie. Prawdę mówiąc, mam ekscytujące wieści.
Juliet:(zaintrygowana) Ekscytujące wieści? Co to może być?
Romeo:Właśnie otrzymałem wiadomość od brata Laurentego. Obmyślił plan, który może rozwiązać wszystkie nasze problemy i pozwolić nam być razem.
Juliet:(oczy szeroko otwarte z nadzieją) Plan? Jaki rodzaj planu?
Romeo:Mówi, że zna eliksir, który może sprawić, że ktoś przez pewien czas będzie wyglądał na martwego. Zasugerował, żebym podał ci eliksir, a wszyscy pomyślą, że umarłeś.
Julia:(zaskoczona) Och, Romeo, to odważny pomysł, ale czy nie będzie ryzykowny?
Romeo:Ojciec Laurenty jest pewien, że jest to bezpieczne. Mówi, że gdy wypijesz eliksir, prześle do mnie wiadomość, a ja przyjdę, żeby cię odzyskać z grobowca. Wtedy będziemy mogli razem uciec do Mantui i rozpocząć nowe życie.
Julia:(pogrążona w myślach) To niebezpieczne ryzyko, ale ufam o. Wawrzyńcowi. Jeśli powie, że to bezpieczne, chętnie spróbuję.
Romeo:(bierze Julię za rękę) To moja dzielna Julia. Teraz bądź pewien. Upewnię się, że wszystko pójdzie gładko.
Julia:(uśmiecha się) Wierzę ci, Romeo. Ale na razie delektujmy się swoim towarzystwem i skupmy się na naszej miłości.
*Całują się, wzmacniając swoją więź i determinację w pokonywaniu wszelkich przeszkód, które mogą stanąć im na drodze.*