Do strzelaniny doszło na skrzyżowaniu Flamingo Road i Koval Lane, zaledwie kilka minut po tym, jak Shakur wziął udział w meczu bokserskim Mike Tyson kontra Bruce Seldon w MGM Grand. Shakur jechał samochodem prowadzonym przez Suge’a Knighta, dyrektora generalnego Death Row Records. Gdy czekali na światłach, podjechał obok nich biały cadillac i otworzył ogień. Shakur został uderzony wielokrotnie i zmarł sześć dni później z powodu odniesionych obrażeń.
Zabójstwo Tupaca Shakura pozostaje nierozwiązane do dziś. Krążyło wiele teorii na temat tego, kto był odpowiedzialny za strzelaninę, ale nikomu nigdy nie postawiono zarzutów. Niektórzy uważają, że strzelaniny dokonali członkowie Southside Crips, ulicznego gangu z Los Angeles, z którym Shakur toczył w przeszłości feud. Inni uważają, że strzelaninę zaaranżowała konkurencyjna wytwórnia płytowa Bad Boy Records lub skorumpowani policjanci.
Śmierć Shakura była poważną stratą dla społeczności hiphopowej. Był jednym z najbardziej wpływowych raperów swojego pokolenia, a jego muzyki nadal słuchają i cieszą się nią fani na całym świecie.