Debiut Monroe w Opry był występem solowym. Grał na swoim popisowym instrumencie, mandolinie, i zaśpiewał kilka własnych piosenek, w tym „Blue Moon of Kentucky” i „Uncle Pen”. Jego występ został dobrze przyjęty przez publiczność, dlatego regularnie był zapraszany ponownie do Opry.
Współpraca Monroe z Grand Ole Opry trwała wiele lat. W serialu występował regularnie aż do końca lat 70. XX w., a sporadycznie pojawiał się aż do swojej śmierci w 1996 r. Przez kilka lat był także członkiem zarządu Opry.
Wkład Monroe w Grand Ole Opry był znaczący. Pomógł spopularyzować muzykę bluegrass i uczynić ją główną częścią sceny muzyki country. Pomógł także w stworzeniu Opry jako wizytówki najlepszych talentów muzyki country. Nie da się przecenić wpływu Monroe na Grand Ole Opry, a on zawsze będzie pamiętany jako jeden z najważniejszych wykonawców serialu.
Oto kilka dodatkowych szczegółów na temat debiutu Billa Monroe w Grand Ole Opry:
* Monroe miał 37 lat, kiedy zadebiutował w Opry.
* Towarzyszył mu jego zespół Blue Grass Boys, w skład którego wchodzili Lester Flatt, Earl Scruggs i Chubby Wise.
* Występ Monroe był transmitowany na żywo przez radio.
* W momencie debiutu Monroe The Opry mieścił się w Nashville w stanie Tennessee.
* Grand Ole Opry to najdłużej emitowana audycja radiowa na żywo w historii.