Jak to się ma do Sherlocka Holmesa, który publicznie na mnie syczy, ale wiwatuję, kiedy we własnym domu kontempluję monety
Cytat „Sherlock Holmes publicznie na mnie syczy, ale wiwatuję, gdy we własnym domu kontempluję monety” jest nawiązaniem do opowiadania „Przygoda nakrapianej bandy” Sir Arthura Conana Doyle’a. W tej historii Holmes i dr Watson prowadzą śledztwo w sprawie śmierci Julii Stoner, którą znaleziono martwą w jej zamkniętym pokoju bez śladów włamania. Holmes odkrywa, że ojczym Julii, doktor Grimesby Roylott, to brutalny mężczyzna, który źle ją traktował. Holmes dowiaduje się również, że Roylott w swojej kolekcji egzotycznych zwierząt trzyma jadowitego węża i podejrzewa, że Roylott użył tego węża do zabicia Julii.
Cytat jest nawiązaniem do faktu, że Holmes publicznie krytykuje Roylotta za sposób, w jaki potraktował Julię, ale Roylott nadal jest w stanie zachować publicznie przyzwoitą fasadę. Kiedy jednak Holmes jest sam we własnym domu, potrafi się zrelaksować i kontemplować zebrane dowody, co prowadzi go do wniosku, że mordercą jest Roylott.