Natychmiastowe konsekwencje:
* Żadnych śmierciożerców nie atakuje: Cedric Diggory nadal by żył. Śmierciożercy nie mogliby wykorzystać Turnieju Trójmagicznego jako okazji do infiltracji Hogwartu i ponownego wprowadzenia Voldemorta do ciała.
* Żadnego wskrzeszenia Voldemorta: Gdyby Harry nie wziął udziału w turnieju, Voldemort nie byłby w stanie użyć krwi Harry'ego do wskrzeszenia się.
* Mniej konfliktów z Ministerstwem: Ministerstwo Magii nie byłoby zmuszone do uznania powrotu Voldemorta tak wcześnie, co mogłoby opóźnić wojnę i dać Dumbledore'owi i Zakonowi więcej czasu na przygotowanie.
* Brak Zakonu Feniksa: Dumbledore mógł nie odczuwać tak pilnej potrzeby przywrócenia Zakonu, ponieważ groźba powrotu Voldemorta byłaby mniej bezpośrednia.
* Brak przejęcia Ministerstwa: Bez ataku Śmierciożerców Ministerstwo nie zostałoby zinfiltrowane i przejęte przez zwolenników Voldemorta.
Konsekwencje długoterminowe:
* Moc Voldemorta rośnie: Mimo opóźnienia Voldemort nadal byłby w stanie powrócić, być może w inny sposób. Odmowa Ministerstwa jego powrotu uczyniłaby go na dłuższą metę jeszcze potężniejszym i bardziej niebezpiecznym.
* Mniejsza świadomość zagrożenia: Bez publicznego, widocznego odrodzenia Voldemorta świat czarodziejów mógłby być mniej przygotowany i bardziej zadowolony z groźby jego ostatecznego powrotu.
* Mniej jedności wśród sił dobra: Zakon Feniksa mógł być mniej zjednoczony bez bezpośredniego zagrożenia ze strony Voldemorta, co mogłoby prowadzić do wewnętrznych konfliktów i nieporozumień.
* Plany Dumbledore'a: Plany Dumbledore'a wobec Harry'ego mogły być inne. Być może próbował trzymać Harry'ego z dala od blasku fleszy, być może nawet zabierając go z Hogwartu, aby chronić go przed Voldemortem.
* Rozwój osobisty Harry'ego: Doświadczenie Harry'ego w Turnieju Trójmagicznym było kluczowe dla jego rozwoju jako czarodzieja i osoby. Bez tego byłby mniej przygotowany na stojące przed nim wyzwania.
Ogółem: Chociaż uniknięcie Turnieju Trójmagicznego mogło opóźnić powrót Voldemorta, niekoniecznie mu to uniemożliwiło. Długoterminowe konsekwencje mogły być jeszcze bardziej niszczycielskie, pozostawiając świat czarodziejów bardziej podzielony, mniej przygotowany i potencjalnie bardziej podatny na ostateczne dojście Voldemorta do władzy.