Opowiada o o imieniu Max, który był gigantem, „prawdziwym potworem” i utknął w śniegu Próbuję wrócić do domu. Mężczyzna był „zimny, głodny i przestraszony” i pomyślał, że umrze. Zobaczył mały, „mały dom” z dymem wychodzącym z komina. Zapukał do drzwi i odpowiedziała mała starsza pani.
Kobieta bała się gigantycznego mężczyzny, ale zapewnił ją, że chce tylko miejsca na ciepło. Został na noc i był traktowany z życzliwością i ciepłem. Rano Kobieta zrobiła mu ogromne śniadanie i powiedziała, że jest mile widziany, jak potrzebował.
Grim kończy historię tą linią:„Widzisz, Max nigdy więcej nie był sam. Znalazł miejsce do przynależności. I to był cud wigilii”.
Znaczenie historii:
Ta historia jest znacząca, ponieważ przypomina własną podróż Maxa polegającą na znalezieniu akceptacji i przynależności. To sposób na powiedzenie Grima, że nawet najwięksi, najbardziej obawni ludzie mogą znaleźć życzliwość i miłość, tak jak Max znalazł akceptację z dziwakiem.