w mgle zmierzchu, gdzie sen splata swój czar,
delikatny wietrzyk szepcze tajemnice, które może zdradzić.
moja dusza wyrusza w podróż poza znane mi krainy,
gdzie fantazje nabierają kształtu, a marzenia się spełniają.
(Chór)
Śniłem sen, symfonię światła,
gobelin kolorów, tak promienny i jasny.
z trzepotaniem serca na widok
płótno zachwytu na płótnie zachwytu na płótnie zachwytu
(werset 2)
przez eteryczne krajobrazy wędrowałem bez celu,
obok kaskadowych wodospadów, gdzie cicho słychać echa.
pod księżycowym niebem tańczyłam z elfim wdziękiem,
obejmując świat, w którym czas nie może znaleźć pościgu.
(Chór)
Śniłem sen, symfonię światła,
gobelin kolorów, tak promienny i jasny.
z trzepotaniem serca na widok
płótno cudu na płótnie zachwytu
( most )
szeptana kołysanka, symfonia zakołysała się,
jakby wszechświat wybrał mnie do zabawy.
mój duch wzniósł się wysoko, jak majestatyczny lot orłów,
w krainie snów, gdzie cienie wtapiają się w światło
(Chór)
Śniłem sen, symfonię światła,
gobelin kolorów, tak promienny i jasny.
z trzepotaniem serca na widok
płótno cudu na płótnie zachwytu
(zakończenie)
delikatny dotyk świtu przyniósł uścisk przebudzenia,
jednak echa snów wciąż trwają w łasce.
wdzięczny za podróż, którą przeżyła moja dusza,
skrzynia skarbów wspomnień, które zawsze będą widoczne.