Uciekając przed prawem, z prawem na plecach
Sprowadziłeś mnie z ulicy, zbiłeś mnie z tropu
Obiecałeś mi pieniądze, kobiety i sławę
Wierzyłem w ciebie, jakim jesteś kłamcą i złodziejem
Cztery, trzy, dwa, jeden
To wtedy biegniemy
Cztery, trzy, dwa, jeden
Właśnie wtedy przychodzimy
Mój samochód nie działa, a pieniądze zniknęły
Wszystko co miałem, wydałem na alkohol i narkotyki
Teraz wiem, jak to jest, gdy przyjaciel nie przychodzi
Moja starsza pani odeszła i zabrała całą moją miłość
Sędzia i ława przysięgłych skazali mnie
Za to co ci zrobiłem, jestem skazany na śmierć
Powiedziałeś, że będę mężczyzną, a zamiast tego jestem złodziejką
I jestem tu, żeby powiedzieć, że to wszystko przez ciebie
Cztery, trzy, dwa, jeden
To wtedy biegniemy
Cztery, trzy, dwa, jeden
Właśnie wtedy przychodzimy