W ogrodzie wspomnień, gdzie czas się zatrzymał,
Leży wyblakła róża, niegdyś wypełniona dreszczem życia.
Jej płatki, teraz wątłe, były tak żywe i jasne,
Symbol miłości skąpany w porannym świetle.
(Chór)
Wyblakły róż, w odcieniach szarości,
Pozostałość po utraconej miłości.
Z każdym dotykiem szept romantyzmu,
Teraz odbija się echem w ciszy tego ponadczasowego transu.
(Zwrotka 2)
Wiatr zmian wiał ostry i zimny,
Odkrywanie opowieści o sercach, które się zestarzały.
Kiedyś kwitnący kwiat został sam,
Samotna łza zamieniona w kamień.
(Most)
Choć zwiędły i zniszczony, jego piękno trwa,
Świadectwo miłości, która nigdy nie ustaje.
W jego sercu kryje się promyk nadziei,
Bo miłość, podobnie jak róża, nigdy tak naprawdę nie ucieknie.
(Chór)
Wyblakły róż, w odcieniach szarości,
Pozostałość po utraconej miłości.
Z każdym dotykiem szept romantyzmu,
Teraz odbija się echem w ciszy tego ponadczasowego transu.
(Zwrotka 3)
Lata mogą płynąć, a kolory blaknąć,
Ale pamięć o miłości, na zawsze zakorzeniona.
W głębi duszy delikatnie jaśnieje,
Wyblakła róża, gdzie zna się prawdziwa miłość.
(Chór)
Wyblakły róż, w odcieniach szarości,
Pozostałość po utraconej miłości.
Z każdym dotykiem szept romantyzmu,
Teraz odbija się echem w ciszy tego ponadczasowego transu.
(Zakończenie)
Och, wyblakła różo, twoja historia żyje dalej,
Przypomnienie nieustającej pieśni miłości.
Choć czas może zostawić ślad na twojej twarzy,
Twojej esencji miłości nigdy nie da się wymazać.