Morza podniosły się, gdy dałem słowo
Teraz rano śpię sama
Zamiataj ulice, które kiedyś posiadałem
Kiedyś rzucałem kostką
Poczuj strach w oczach moich wrogów
Posłuchaj, jak tłum śpiewał:
„Teraz stary król nie żyje! Niech żyje król!”
Przez jedną minutę trzymałem klucz
Następnie ściany się przede mną zamknęły
I odkryłem, że moje zamki stoją
Na słupach soli i słupach piasku
Brązowy cukier do zakrycia krwi na dłoniach
Męczennik i gwiazda na trapezie, prorok i rzeźnik też
W jednej chwili sprząta miasto, a w następnej je pali
On się tu zna
Wszystkie brudne małe sekrety wychodzą tutaj:
Żyj życiem!
Powiedział, że to wszystko dla ciebie, twojego ciała i twojej załogi
„Ale nie zapomnij zapłacić czynszu pierwszego dnia miesiąca!”
To tylko posłaniec i nie zapomnij uchylić kapelusza
Tam idzie, tam znowu idzie
Wszystko na podłodze w rytm muzyki
I dalej, idę swoją drogą, idzie swoją drogą, idzie
Słychać było bicie serca
Gdy leżeli obok ciebie
A jeśli jest bóg w górze, który spogląda na nas z dołu?
Jestem tylko małym czarnym cieniem, dopóki znów się nie pojawi
Brązowy cukier do zakrycia krwi na dłoniach
Męczennik i gwiazda na trapezie, prorok i rzeźnik też
W jednej chwili sprząta miasto, a w następnej je pali
W sumie to wszystko czym jesteśmy