„Nie ma ajerkoniaku, och, jaka zabawa została?
Sanie są spłukane, ja zostałem osierocony.
Mój koń nie chce iść, kiedy powinien
Biedna stara klacz, co byś zrobiła, co?
Nie wychodź, ten koń jest taki powolny!
Och, dzwonki, dzwonki, dzwonki, dzwonki,
Pędząc przez śnieg, och
W otwartych saniach z jednym koniem. heh
Zgubiłem się, w śniegu się ubijałem;
Potem to miasto i jego tawerna zostały odrzucone.
Teraz moje ubrania śmierdzą napojem
Jak dotrzeć do domu? Jak myślisz, he?
Nie wychodź, ten koń jest taki powolny!
Och, dzwonki, dzwonki, dzwonki, dzwonki,
Pędząc przez śnieg, och
W otwartych saniach z jednym koniem. hehe..."