(tekst)
Przyszedł stary szatan
Boga i zapytał
„Przetestuj mojego brata
Przejdę.”
„Pokaż mu swoją dumę
A kiedy się potknie
Każ mu jeździć”
Więc w dół, w dół, przyszedł
Ze swoją dumą i wstydem
Aby zostać przetestowanym przez swoich krewnych
I bitwa by się zaczęła
Miał czelność wątpić
O co nam chodziło
Brat nie odpuścił
Nasz los byłby jego wybawicielem
Przyszedł i był silny
Ale to co zrobił było złe
Próbowałem zająć miejsce Ojca
Ale teraz spłonie i zgnije w odpadach
Widzisz, miał tupet
Aby odrzucić swoją miłość
A potem zaprzeczysz temu, co dla niego zrobiliśmy
Nie zrobiłby tego ponownie
Zatem Bóg wyrzucił węża
I powiedział nam, że to pomyłka
I o ile wiem
Po prostu przebywa w piekle