Frankowy Gość, Frankowy Gość
Co chciałbyś na lunch?
Jest szwedzki stół
Nie uwierzysz swojej grupie
(Gość Franka)
Daj mi to i daj mi tamto
I proszę dorzucić trochę ciasta
Nie będę bardzo gruba
Bo po prostu nie mogę znieść
Tego rodzaju jedzenie, którego nienawidzę
Jestem takim Frankenguestem
Naprawdę nie podoba mi się ten bałagan
(Edwina)
Frankowy Gość, Frankowy Gość
Co jest z tobą nie tak?
Nie miałeś kęsa
Ale może teraz przeżujesz?
(Gość Franka)
Nienawidzę tej fasoli lima
Nienawidzę tego ciasta czekoladowego
Myślałem, że znasz się na rzeczy
Które chciałbym spróbować
Te pokarmy, które postawiłeś przede mną
Sprawiają, że jestem dość chory
Życzę Ci, żeby Ci się to udało
Twój nie taki pusty grill
Tego rodzaju jedzenie, którego nienawidzę
Jestem takim Frankenguestem
Naprawdę nie podoba mi się ten bałagan
(Edwina)
Frankowy Gość, Frankowy Gość
Co zrobimy?
Wyglądasz na zdenerwowanego
I naprawdę bardzo niebieski
(Gość Franka)
Gdybym wiedział, że spróbujesz
Powiedziałbym, że gotuję lunch
Nie jestem dzisiaj dostępny
Wolę być nakarmiony
Ołów, to właśnie wolę jeść
Niż mieć to do mięsa
Byłoby naprawdę fajnie
Wtedy nie musiałbym oszukiwać
Tego rodzaju jedzenie, którego nienawidzę
Jestem takim Frankenguestem
Naprawdę nie podoba mi się ten bałagan