Werset 1
Puściłeś ją i pozwoliłeś jej się poślizgnąć
Z dala
Od ciebie, jak ryba z żyłki
A ty tam stałeś taki spokojny i fajny
I pozwól jej odejść
Werset 2
Nie zwracasz uwagi na kształt swojego ciała?
Nie zwracasz uwagi na kolor swojej skóry?
Czy nie zauważyłeś, że zostawiłeś mnie za sobą?
I nie mogę być tym, kim chcesz, żebym był
Chór
Czasami miłość trwa, ale czasami zamiast tego rani
Czasami miłość trwa, ale czasami zamiast tego rani
Werset 3
Mówiłeś, żebym się nie martwił i nie płakał
Że nigdy nie opuścisz mojego boku
Ale teraz siedzę tu sama i płaczę
Płaczę za tobą, płaczę za siebie i płaczę za nas
Werset 4
I tak czekam, aż wrócisz do mnie do domu
I tak czekam, aż do mnie wrócisz
Ale wiem, że tego nie zrobisz, więc zaśpiewam ci
Tymi słowami będę Ci śpiewał
Chór
Czasami miłość trwa, ale czasami zamiast tego rani
Czasami miłość trwa, ale czasami zamiast tego rani
Werset 5
Puściłeś ją i pozwoliłeś jej się poślizgnąć
Z dala
Od ciebie, jak ryba z żyłki
A ty tam stałeś taki spokojny i fajny
I pozwól jej odejść
Chór
Czasami miłość trwa, ale czasami zamiast tego rani
Czasami miłość trwa, ale czasami zamiast tego rani
Czasami miłość trwa, ale czasami zamiast tego rani
Czasami miłość trwa, ale czasami zamiast tego rani