Kiedy byłem mały i nie mogłem spać,
Słyszałam głos mojej mamy śpiewający dla mnie.
Śpiewała:„Kołysz nisko, słodki rydwanie,
Przyjdę, żeby zanieść mnie do domu.
(Chór)
Kołyszcie się nisko, moje małe potwory
Przyjdę zabrać Cię do gwiazd.
Huśtaj się wysoko, moje małe potwory
Pójdziemy tam, gdzie nikt wcześniej nie dotarł.
(Zwrotka 2)
Odpływałem i śniłem
Latania na grzbiecie olbrzyma,
Albo podróż do odległych krain
Z moimi siedmioma małymi przyjaciółmi-potworami.
(Chór)
Kołyszcie się nisko, moje małe potwory
Przyjdę zabrać Cię do gwiazd.
Huśtaj się wysoko, moje małe potwory
Pójdziemy tam, gdzie nikt wcześniej nie dotarł.
(Most)
Teraz, kiedy jestem starszy, rozumiem
Co oznaczały te słowa.
Moja mama śpiewała o lepszym miejscu
Miejsce, w którym nie ma bólu i smutku
Miejsce, w którym siedem małych potworów i ja
Może być bezpłatny.
(Chór)
Kołyszcie się nisko, moje małe potwory
Przyjdę zabrać Cię do gwiazd.
Huśtaj się wysoko, moje małe potwory
Pójdziemy tam, gdzie nikt wcześniej nie dotarł.
(Zakończenie)
Pewnego dnia wszyscy trafimy do tego lepszego miejsca
I będziemy razem na zawsze.