Co to jest, co stoi przede mną?
Postać w czerni, która wskazuje na mnie
Odwróć się szybko i zacznij biec
Dowiedz się, że jestem wybrańcem
O nie!
Duży czarny kształt z ognistymi oczami
Mówienie ludziom o ich pragnieniach
Szatan siedzi tam i uśmiecha się
Patrzy, jak płomienie wznoszą się coraz wyżej
O nie, nie, proszę, Boże, pomóż mi
Czarny Sabat, he, he
Czarny sabat, eh, eh
Och, och, tak zagubiony w półmroku
Słyszy bicie i bicie dzwonów kościelnych
Zrzuć łańcuchy i dotknij nieba
Znalazłem się tak wysoko
Latanie, latanie wolne od ziemi
O, Panie
Czarny sabat, eh, eh
Czarny Sabat, he, he, eh
Oh!