I cztery małe łóżeczka w zapasie.
Na poddaszu jest pokój pełen zabawek,
I golliwog na dole.
Najpierw pojawia się Dziecko, potem Konwalia;
Następnie Bratek, Pierwiosnek, Żonkil,
Na koniec, panno Różowa Rosemery.
Najpierw przychodzi Baby z trąbką
Trąbi jak potężny myśliwy
Potem przychodzi konwalia,
Wołając o dawkę soli,
Potem pojawia się Bratek, Pierwiosnek, Żonkil,
Na koniec, panno Różowa Rosemery.
Wszystkie są moje - tak mi mówią tata i mama,
I nie wolno mi ich oddawać.
Będę je kochać i zatrzymać, i nigdy
Zapomnij, co mówi moja mama:
„Nigdy nie wolno być niegrzecznym ani wróżkom
Przyjdzie, zabierze wasze siostry i braci;
Musisz nauczyć się wszystkich lekcji i modlić się
Do waszego Ojca Niebieskiego w górze”
Dlatego je kocham, pielęgnuję i staram się to robić
Bądź dobry, jak pragnie moja mama,
I nigdy nie zapomnę, co mówią mi tata i mama
O sześciu małych łóżeczkach i czterech małych łóżeczkach
I pokój pełen zabawek na poddaszu,
I golliwog na dole.